Wśród zapowiadanych zmian: obowiązek elektronicznego CMR, rozszerzenie wymogów ESG, aktualizacja zasad raportowania tras i dalsza cyfryzacja obiegu dokumentów. To oznacza, że firmy, które dotąd działały „hybrydowo”, będą musiały przyspieszyć digitalizację.
Z naszej perspektywy najważniejsza nie jest treść przepisów, ale czas reakcji. Duże struktury logistyczne często pracują nad wdrożeniami z wyprzedzeniem: testują integracje, aktualizują procedury, upraszczają wewnętrzny obieg informacji, by nie czekać z reakcją do ostatniego dnia.
Nie chodzi o to, żeby tylko być zgodnym z przepisami – ale by nowe obowiązki potraktować jako szansę na porządkowanie procesów, ograniczenie błędów i poprawę jakości komunikacji z klientem. Widzimy to coraz częściej: firmy, które mają systemy, ludzi i procesy gotowe wcześniej, wygrywają nie tylko na papierze – ale na trasie, czasie i koszcie.